W jaki sposób bank zarabia na udzieleniu kredytu?

0

Kredyty są popularnymi produktami oferowanymi przez banki. Rodzajów ich jest mnóstwo i co się okazuje – na każdym z nich bank zarabia.

hipotekaKażdy, kto starał się kiedykolwiek o kredyt wie, że wiąże się to z pewnymi opłatami. Niestety nie ma nic za darmo. Bank pożyczy pieniądze, ale w zamian będzie chciał od klienta(oprócz spłaty długu)czegoś w zamian. Chodzi oczywiście o dodatkowe opłaty. Z jakimi opłatami spotykamy się najczęściej biorąc kredyt? Są to wszelkiego rodzaju prowizje, odsetki, oprocentowanie, ubezpieczenia. Decydując się na jakikolwiek kredyt trzeba pogodzić się z tym, że jego koszty wcale nie będą niskie. Bank musi zarobić, a produkt ten jest idealnym sposobem na to.

Podstawowym kosztem, który pokrywa się biorąc kredyt gotówkowy, jest prowizja za jego udzielenie. Bywa, że bank rezygnuje z niej i próbuje tym samym zachęcić potencjalnych klientów do wnioskowania o kredyty, ale nie można się dać zwieść pozorom, bo zazwyczaj jest tak, że bank zrekompensuje sobie brak prowizji w jakiś inny sposób, np. wyższymi odsetkami od kredytu.

Na koszty kredytu wpływa oczywiście oprocentowanie. Od niego zależy, ile tak naprawdę będzie trzeba zwrócić do banku. Im oprocentowanie wyższe, tym większe raty do spłaty i co za tym idzie- bank zarabia więcej.

Kolejnym produktem, na którym bank zarabia, gdy pożycza pieniądze, to ubezpieczenia od kredytu. Nie ma zasady, że trzeba się decydować na ubezpieczenie, ale banki zazwyczaj zachęcają do korzystania z tego rozwiązania, bo przecież w życiu zdarzają się różne sytuacje, których nie da się przewidzieć, np. choroba, która uniemożliwi spłatę zadłużenia. Przeważnie banki udostępniają ubezpieczenia, jako tzw. bonus do kredytu, ale czytając umowę dokładniej, dowiedzieć się można, że taki bonus sporo kosztuje i w znaczący sposób podnosi koszt kredytu.

Na czym jeszcze zarabia bank udzielając kredytu? W ostatnich latach bardzo modny stał się cross- selling, czyli sprzedaż dodatkowego produktu lub usługi przy zakupie tego podstawowego. Banki są żywym przykładem cross-sellingu, a wygląda to następująco: przy udzielaniu kredytu bank sprzedaje klientowi coś dodatkowego, w tym przypadku może być to np. założenie konta osobistego, lub karta debetowa. Oprócz tego, że klient się zadłuża, płaci podstawowe koszty i oprocentowanie, to jeszcze decyduje się na kolejny produkt, za który będzie musiał zapłacić. Kolejny produkt, to kolejny wydatek, a dodając go do poprzednich wychodzi całkiem niezła sumka, którą co miesiąc należy oddać do banku, oprócz spłacanych bieżących rat

Jak widać na jeden produkt – kredyt gotówkowy składa się kilka elementów, innych produktów, za które trzeba zapłacić, decydując się na pożyczenie pieniędzy od banku. Na każdym z tych elementów bank zarabia i to niemałe pieniądze.

Komentowanie zamknięte do odwołania