Obligacje skarbowe zamiast lokat? Coraz częściej wybieramy dług państwa zamiast depozytu w banku

0

Lokaty bankowe w ostatnich miesiącach nie dają zarobić pospolitym „ciułaczom”. Jeszcze do niedawna, nawet pomimo niskiego oprocentowania, mogliśmy realnie zyskiwać na oszczędnościach zdeponowanych na lokatach.

Wszystko dzięki deflacji, którą mieliśmy w Polsce do końca 2016 roku. Obecnie ceny dóbr i usług wzrosły. Stopa inflacji w ostatnich miesiącach waha się w graniach 2 proc. rok do roku. Przy głównej stopie procentowej wynoszącej 1,5 proc. okazuje się, że w naszym kraju mamy ujemne stopy procentowe w ujęciu realnym.

Przeciętne oprocentowanie lokat obecnie wynosi ok. 1,4% – 1,5% w skali roku. Inflacja za maj 2017 wyniosła 1,9% rok do roku. Nominalnie i realnie ciężko dziś zarobić na lokatach bankowych. Dlatego Polacy coraz część szukają alternatywy. W tej chwili widać zainteresowanie trzema klasami aktywów: nieruchomościami, funduszami inwestycyjnymi i obligacjami – przede wszystkim skarbowymi.

Dziś chcąc bezpiecznie inwestować oszczędności coraz chętniej wybieramy obligacje skarbowe. Inwestowanie w nieruchomości wymaga zaangażowania dużego kapitału. Z kolei fundusze inwestycyjne – zwłaszcza akcyjne – wiążą się z ponoszeniem większego ryzyka.

Tylko w maju 2017 r. Polacy nabyli obligacje skarbowe na łączną kwotę 599 mln zł. Licząc wartość środków zainwestowanych od początku roku, w sumie nabyto obligacje o wartości 2,5 mld zł. Porównując tę kwotę do analogicznego okresu w 2016 roku, oznacza to wzrost o ponad 600 mln zł.

Polacy najchętniej kupują obligacje dwuletnie oraz czteroletnie. Tzw. dwulatki stanowią 46 proc. udziału w sprzedaży (278 mln zł). Czterolatki to 42 proc. udziału w sprzedaży (250 mln zł). Warto zaznaczyć, że obligacje dwuletnie posiadają oprocentowanie stałe, wynoszące 2,1 proc. w skali roku. Oprocentowanie obligacji czteroletnich wynosi w pierwszym roku 2,4 proc. W kolejnych latach oprocentowanie jest zmienne i wynosi stopa inflacji + 1,25 pkt. proc. marży.

Mniejszą popularnością cieszyły się obligacje trzyletnie. Te stanowiły 5 proc. udziału w sprzedaży (27 mln zł). Nieco więcej zainwestowano w obligacje dziesięcioletnie, bo 43 mln zł (7 proc. udziału w sprzedaży). Słabo na tym tle wypadają obligacje przeznaczone dla beneficjentów programy 500+. W specjalne obligacje, oferowane na preferencyjnych warunkach, zainwestowano tylko 1,3 mln zł. Nie zmienia to faktu, że tzw. detal przekonał się do obligacji skarbowych i zaczął je wybierać kosztem lokat terminowych oferowanych przez banki.

Komentowanie zamknięte do odwołania